Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#188
Stary 14.03.2023, 13:37
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Ilu Carlitosów sprzedaliśmy z zyskiem? Poza tym mieliśmy zaciąg czechosłowacki i skończyło się to spadkiem do 1 ligi. A z niektórych kontraktów nie mogliśmy zejść (patrz Hugi).

I nie mówię tu o chwili obecnej, bo nasza hiszpańska armada jest konieczna by wrócić do e-klapy.
Ale długoterminowo to jesteśmy zbyt mali by móc zarabiać w ten sposób.
Carlitosa i Imaza mogliśmy sprzedać z dużo większym zyskiem, gdyby klubem rządzili inni ludzie. FraMat dobrze napisał Ci na ten temat. Zważywszy na krótki czas "pierwszego Kiko" w Wiśle, procent wartościowych zawodników, który wówczas trafił do zespołu i na których można było później dalej zarabiać, wyglądał bardzo dobrze.

Tu nie ma wielkiej filozofii: podane przeze mnie przykłady graczy udowadniają, że Wisła może zarabiać duże pieniądze na polityce transferowej polegającej na ściąganiu graczy z głębokich rezerw w Hiszpanii i odsprzedawaniu ich dalej. To bezdyskusyjne. Ta droga może dawać większe zyski finansowe niż Akademia i szkolenie w polskich warunkach. To również widać bardzo wyraźnie.

Uważam, że bezdyskusyjne jest też to, iż zawodnicy z głębokich rezerw w Hiszpanii piłkarsko znacznie przerastają zawodników, których na ten moment i jeszcze przez wiele lat bylibyśmy w stanie sami wyszkolić. Dają oni również większy zysk sportowy. Z tym też się ktoś chce spierać, szczególnie po ostatnich dwóch latach?

Posługiwanie się przykładem Słowaków i Czechów nie jest adekwatne, bo te ligi nie odstają znacząco poziomem od naszej i nie dadzą ze swoich rezerw w odpowiedniej ilości dobrze wyszkolonych zawodników.

Żeby było jasne: nie jestem przeciwnikiem Akademii i szkolenia młodych. Ale cały czas bardzo mocno akcentuję, że droga ta w wiślackich warunkach nie może być priorytetem, bo się nie sprawdza i dalej nie sprawdzi, przyniesie tylko wówczas katastrofy finansowe i sportowe. Priorytetem powinno być ściąganie dobrych zawodników z głębokich rezerw w silnych ligach, przy pomocy odpowiednich fachowców takich jak Kiko: to jest droga do stabilizacji i finansowego oraz sportowego rozwoju klubu na lata. Jeśli wreszcie w ten sposób ustalimy proporcje w polityce kadrowej i wytrwamy w tym, a nie będziemy koncepcji co pół sezonu zmieniać, efekty przyjdą.

Od razu też dodam, że nie chodzi o zakupy jak za Cupiała, tylko o skrojone pod aktualne możliwości finansowe i potrzeby sportowe. Jak widać, stać nas nawet obecnie na sprowadzenie i utrzymanie Hiszpanów, o których piszemy, a wszyscy wiedzą w jak tragicznej sytuacji finansowej jesteśmy. Więc nie jest to nic nierealnego, ani nic, co oznacza życie ponad stan.
Ostatnio edytowane przez Markus : 14.03.2023 o godz. 14:19.
Odpowiedz cytując