|
Przykładowego Carlitosa nie sprzedaliśmy z zyskiem, bo wiemy, że w klubie była Marzena i kibole, wynoszący pieniądze, piłkarze (w tym Carlitos) widzieli, co się dzieje, nie dostawali obiecywanej kasy, odchodzili chętnie do byle kogo (także Legii), gdzie układy były zdrowsze.
Inni też odchodzili z kamieniem spadającym im z serca.
Co prawda, Marzena opowiadała ckliwe bajki o szantażowaniu Wisły przez Carlitosa, ale zachowanie obydwojga na następnym meczu, gdy Carlitos już był w Legii jasno wskazywało, że jeśli ktoś tu był szantażowany i traktowany z buta to raczej Carlitos niż Marzena reprezentująca wtedy Wisłę.
Co do zaciągi czechosłowackiego
- Gula dostał zadanie wdrażania nim krakowskiej piłki, zamiast normalnego grania
- zaczęto mu robić pod górkę, żeby pracę dostał Brzęczek
To nie mogło się udać
Ostatnio edytowane przez FraMat : 13.03.2023 o godz. 22:07.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|