To jest trochę bardziej złożony proces.
Skąd się wywodzą najlepsi technicznie piłkarze świata?
Z krajów, gdzie bardzo długo jest ciepło.
Czytaj : z krajów, gdzie można szlifować technikę przez większość roku nie posiadając przy tym jakieś mega rozbudowanej infrastruktury.
Ewentualnie nieźle jest w krajach o podobnym do nas klimacie, ale bardzo rozwiniętej infrastrukturze (Niemcy, Anglia - chociaż tu też nie do końca, bo tam śnieżna zima jest rzadko, za to często leje).
Jest jeszcze kolejna prawda - w krajach, które się rozwijają na początku jest zapaść sportowa (roczniki, które już miały komputery i inne fajne rozrywki np. kina itp, a nie miały jeszcze infrastruktury sportowej, która by mogła w jakiś sposób konkurować z innymi rozrywkami). Tak właśnie było u nas, szczególnie roczniki z lat 80 to były generalnie tragiczne
Jakość trenerów i treningu to jedno, uwarunkowanie finansowo - infrastrukturalno - społeczne jest tu wg mnie kluczowe. U nas w kraju się to poprawia stopniowo, będzie dalej szło ku lepszemu. Niestety klimatu kraju nie zmienimy, możemy conajwyżej nadrobić infrastrukturą w jakimś stopniu, ale nie czarujmy się - dzieciak, który może kopać w piłkę przez blisko 12 miesięcy w roku w każdej chwili zawsze będzie miał przewagę nad dzieciakiem, który blisko pół roku siedzi w domu, bo zimno. W starszych rocznikach się to próbuje jakoś nadrabiać na halach sportowych, ale dzieciak przyswaja technikę najszybciej w młodych latach, z reguły zanim trafi do jakiegoś klubu.
Dlatego nie płaczmy, że nie mamy techników jak z Hiszpanii, Włoszech, Francji, Brazylii czy Argentyny. Nie mamy i raczej za wiele ich mieć nie będziemy. Możemy ewentualnie ciężką pracą i szkoleniem zbliżyć się do takich nacji jak Anglicy i Niemcy, ale i to niezbyt szybko moim zdaniem.