Patryko napisał(a):

Jeśli chodzi o polskie, młode talenty, to wydaje mi się, że Królewski jest z nich wyleczony
|
Różnica w umiejętnościach takiego Hiszpana, który nie mieści się w składzie 2 ligi hiszpańskiej, a przeciętnego naszego „talentu” to jest absolutny kosmos. Chyba nikt już w Wiśle nie będzie się czarował, że warto cokolwiek inwestować w tych naszych rodzimych inwalidów.
Powinnismy budować drużynę na modelu: 5-6 zawodników z Hiszpanii (w wieku nie więcej niż 26-28 lat, żeby nie przyjeżdżali tu kupony odcinać) oraz 5-6 ogranych zawodników z Polski. A z tymi młodymi talentami to dać sobie spokój bo szanse ze któryś z nich kiedykolwiek prosto kopnie piłkę są znikome.