Jeśli awansujemy i może w przyszłości zaczniemy grać o coś więcej, to zakładam, że jeśli Kiko zostanie na stanowisku dyrektora sportowego, to dalej będziemy ściągać graczy z Hiszpanii, tylko że po prostu z wyższej półki.
Różnica między graczami z Hiszpanii i naszymi jest taka, że tamci mają w pakiecie wyszkolenie techniczne (w większości przypadków), na którym można budować taktykę. Paralityk bez techniki nie zrealizuje założeń taktycznych, bo najzwyczajniej w świecie nie będzie stanie piłki przyjąć czy celnie podać.
Jeśli chodzi o polskie, młode talenty, to wydaje mi się, że Królewski jest z nich wyleczony
