wolfy napisał(a):

|
Tychy to była jedna z najbardziej żałosnych z drużyn z którymi graliśmy a i tak zwycięstwo (mimo że zasłużone) przyszło nam ciężko wywalczyć. To tak apropos genialnych strategów piszących kiedy Fernandez powinien się wykartkować. Dla nas każdy kolejny mecz jest finałem. Teraz przynajmniej jest materiał piłkarski który daje realne nadzieje na wynik, wygrywamy jakością..
|
Resovia - żałosna
Odra - żalosna
Tychy - żalosne
A może rywal taki dobry?
Czekają nas jeszcze mecze z żalosna Skra, Chrobrym czy Chojniczanka. Nie nadużywajmy tego słowa. To po prostu taka liga. Kto będzie grał z nami inaczej na Reymonta? Chyba tylko Termalica i mooooze Stal Rzeszów.