|
Przerzut Fernandeza był bardzo mądry problem w tym, że do cipy Młyńskiego, który tylko czasem łaskawie ruszy dupę do piłki, a najczęściej stoi i czeka h wie na co.
Dobrze zauważył Karherop w normalnych warunkach ten mecz skończyłby się 4:0. Kiedy poprawi się pogoda i boiska to zwłaszcza u siebie będziemy nie do ruszenia.
|