Trzeba by uzupełnić ławkę, ale taki zespół miałby szansę się spokojnie utrzymać. To nie są piłkarze dla których poziom Ekstraklasy jest nieosiągalny - wielu grało na porównywalnym lub lepszym w swoich karierach, często to ciężkie kontuzje ich wyrzuciły poza obieg.
Tychy to była jedna z najbardziej żałosnych z drużyn z którymi graliśmy a i tak zwycięstwo (mimo że zasłużone) przyszło nam ciężko wywalczyć. To tak apropos genialnych strategów piszących kiedy Fernandez powinien się wykartkować. Dla nas każdy kolejny mecz jest finałem. Teraz przynajmniej jest materiał piłkarski który daje realne nadzieje na wynik, wygrywamy jakością.
Słabo że z takimi leszczami nie potrafiliśmy zachować czystego konta.