Za Wuja skończyłoby się 1:2 po czerwonej kartce, bo piłkarze przypomnieliby sobie jak na odprawie im mówił, że w 11 na 10 gra sie trudniej
Jest moc, w końcu mamy jakąś drużynę i mecze też jakoś wyglądają. Takie coś to miło się ogląda, jest ambicja, czasami dramaturgia, są akcje, gole. Nareszcie.
Ciekawe jak to się skończy, bo tak jak kilka ostatnich lat byliśmy zwykłymi szmaciarzami, tak teraz mamy drużynę, tak jak daliśmy dupy w pierwszej rundzie tego sezonu, to teraz gonimy i realnie walczymy o bezpośredni awans