|
Ciężko zrozumieć jak mając ponad 75% posiadania piłki i ponad 30 strzałów, musimy się tak męczyć... ten mecz powinien być zamknięty w pierwszej połowie. A tak albo walimy jakieś farfocle, albo prosto w bramkarza, albo im piłka między nogami przechodzi... a jak już raz na jakiś czas wyjdzie dobry strzał, to bramkarz dostaje jakiś super-mocy.
Dlatego pomimo tego, że jesteśmy obecnie, personalnie, ponad tę ligę, to ciężko uwierzyć, że zdołają wygrać jeszcze 7 meczów. Bo po prostu takie mecze jak dziś, gdzie będą walić przez 90 minut głową w mur, zdarzą się jeszcze nie raz. Dziś koniec końców fart był po naszej stronie, ale niewiele brakło...
James chyba MOTM, a raczej by nim był, gdyby trafił czysto w tę piłkę w drugiej połowie. To taki młodszy, lepszy Basha.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|