Wyświetl pojedynczy post
Piknik1906
Senior Member
 
Od: 01.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12139
Stary 10.03.2023, 20:29
Jedną z najbardziej irytujących rzeczy (dla mnie jako osoby zajmującej się finansami) związanych z piłką, są niekończące się dyskusje kibiców i „ekspertów” o efektywności poszczególnych klubów, zarządów, sztabów czy trenerów toczone z całkowitym pominięciem kwestii kluczowej czyli kosztów ich osiągnięć. Regularnie porównuje się dokonania klubów (a często również różnych trenerów czy sztabów w ramach jednego klubu) całkowicie abstrahując od kwestii „ile to kosztuje”. A to absolutnie kluczowa kwestia.

Nie ma niestety żadnych danych wprost pokazujących koszty wynagrodzeń pierwszej drużyny (piłkarze i sztab), tak aby można było uczciwie dokonać porównania efektywności różnych klubów i zobaczyć jak na tym tle wygląda Wisła. Raporty ESA i I ligi pozwalają wyliczyć wyłącznie całościowy budżet wynagrodzeń w poszczególnych klubach w poprzednim sezonie i tak liczona tam jest efektywność (koszt zdobytego punktu). Wg mnie to błąd metodologiczny bo różne kluby mają bardzo różną strukturę i wielkość działów poza piłkarskich, które przecież nie trenują i po boisku nie biegają. Ocenianie wyniku sportowego tak jak to robi Deloitte w raportach jest więc obarczone sporym zniekształceniem.

Możemy jednak porównać ogólne budżety wynagrodzeń, a potem coś na ich podstawie szacować. Wedle raportów Deloitte wyglądały one w sezonie 21/22 one następująco (w milionach).

ESA:
Legia Warszawa – 86,0
Lech Poznań – 57,7
Pogoń Szczecin – 39,6
Śląsk Wrocław – 35,3
Wisła Kraków – 30,4
Zagłębie Lubin – 29,3
Lechia Gdańsk – 27,9
Raków Częstochowa – 26,9
Cracovia – 26,2
Jagiellonia Białystok – 25,2
Piast Gliwice – 24,8
Wisła Płock – 19,7
Radomiak Radom – 14,9
Stal Mielec – 12,2
Warta Poznań – 11,8
Górnik Zabrze – 11,3
Górnik Łęczna – 9,8

I liga:
ŁKS Łódź – 11,5
Widzew Łódź – 8,7
Korona Kielce – 7,8
Zagłębie Sosnowiec – 7,7
Miedź Legnica – 7,5
Arka Gdynia – 6,8
GKS Tychy – 6,6
Podbeskidzie Bielsko-Biała – 5,9
Sandecja Nowy-Sącz – 5,8
GKS Katowice – 5,2
Górnik Polkowice – 5,0
Odra Opole – 4,8
Chrobry Głogów – 4,5
Resovia Rzeszów – 4,4
Skra Częstochowa – 4,0
GKS Jastrzębie – 4,0
Puszcza Niepołomice – 3,2
Stomil Olsztyn – 2,3

Oczywiście to dane za poprzedni sezon, ale można z dużą pewnością założyć, iż zbyt wiele się średnio nie pozmieniało (Ruch Chorzów ma podobno budżet całego klubu poniżej 5 milionów, a wg prezesa Chojniczanki ich budżet pierwszej drużyny to poniżej 3 milionów).

Wnioski o efektywności Wisły na podstawie tych liczb są niestety dramatyczne. Prawda jednak wg mnie wygląda nieznacznie lepiej bo tak jak wspomniałem różne kluby różną część swojego budżetu wynagrodzeń przeznaczają bezpośrednio na sfinansowanie gry w swojej lidze (budżet wynagrodzeń pierwszej drużyny). Aby znaleźć lepsze odniesienie zrobiłem sobie pewien szacunek. Nie jest on precyzyjny, ale na pewno lepiej oddaje proporcje niż liczby powyżej. W ramach tego szacunku podzieliłem kluby na te najbardziej oparte o kibiców z rozbudowanymi działami obsługi klientów, sklepami, akademiami. To Legia i Lech. Tu założyłem iż na koszty inne niż pierwsza drużyna idzie 30% budżetu wynagrodzeń. Druga grupa to kluby duże (albo dużo kibiców, albo duże otoczenie biznesowe i polityczne (stanowiska dla rodzin polityków w klubach gminnych), albo duża akademia, albo kombinacja tych elementów) i tu odcinam 20%. Tu będą m.in. Wisła, Śląsk, Lechia, Widzew, Pogoń, Zagłębie. Reszta to kluby „małe” gdzie wyrzucam 10%. Wtedy dostajemy następujące szacowane budżety wynagrodzeń pierwszej drużyny w milionach:

ESA:
Legia Warszawa – 60,2
Lech Poznań – 40,4
Pogoń Szczecin – 31,7
Śląsk Wrocław – 28,3
Wisła Kraków – 24,3
Raków Częstochowa – 24,2
Cracovia – 23,6
Zagłębie Lubin – 23,4
Jagiellonia Białystok – 22,7
Piast Gliwice – 22,4
Lechia Gdańsk – 22,3
Wisła Płock – 17,7
Radomiak Radom – 13,4
Stal Mielec – 11,0
Warta Poznań – 10,6
Górnik Zabrze – 10,2
Górnik Łęczna – 8,8

I liga:
ŁKS Łódź – 10,4
Korona Kielce – 7,1
Widzew Łódź – 6,9
Zagłębie Sosnowiec – 6,9
Miedź Legnica – 6,8
Arka Gdynia – 6,1
GKS Tychy – 5,9
Podbeskidzie Bielsko-Biała – 5,3
Sandecja Nowy-Sącz – 5,2
GKS Katowice – 4,7
Górnik Polkowice – 4,5
Odra Opole – 4,4
Chrobry Głogów – 4,1
Resovia Rzeszów – 4,0
Skra Częstochowa – 3,6
GKS Jastrzębie – 3,6
Puszcza Niepołomice – 2,9
Stomil Olsztyn – 2,1

W takim ujęciu niepowodzenie z ubiegłego sezonu wygląda nieznacznie lepiej, ale jednak fakt, iż wyprzedziły nas drużyny mające ledwie połową tych środków na pierwszą drużynę co my (Radomiak, Stal, Warta, Górnik) trzeba nazwać wprost absolutną kompromitacją naszych pionów sportowych i zarządu.

Jak to wygląda w tym sezonie? Zakładając, że ogólna siła pierwszej ligi się nie zmieniła jesteśmy finansowo jej absolutnym potentatem. Jak policzyłem w poprzednim wpisie całościowy budżet wynagrodzeń Wisły Kraków w tym sezonie można szacować na 22 miliony. Wg mnie trudniej było ciąć po spadku koszty osób pracujących w akademii, na zapleczu i w obsłudze klienta więc „awansowaliśmy” do grona klubów w których koszty poza piłkarskie wynoszą 30%. Jeśli się nie mylę to budżet wynagrodzeń pierwszej drużyny wynosi około 15,5 miliona.

Oznacza to, że nasi trenerzy dysponują drużyną droższą ponad dwa razy od najbliższych konkurentów i ponad trzy razy od ponad połowy ligi. Warto o tym pamiętać gdy analizujemy naszą postawę na tle Skry, Odry, Puszczy, Resovii czy Ruchu. Wszystko wskazuje na to, że Fernandez, Rodado i Colley kosztują drożej niż całe ich drużyny.

Mając te liczby przed oczami widać, że brak bezpośredniego awansu będzie kompromitacją chyba jeszcze większą niż spadek w poprzednim sezonie. Na szczęście sportowo na wiosnę wyglądamy bardzo dobrze i szansa na awans bezpośredni znów jest realna.

Niestety gigantyczny jak na I ligę koszt pierwszej drużyny wynika nie tylko z jakości, ale też w dużej mierze z szerokości kadry. Szerokości wręcz kuriozalnej. Mamy teraz ponad 30 wysoko opłacanych zawodników na utrzymaniu a kolejni są tylko wypożyczeni. Gdy wrócą kadra urośnie do prawie 40 zawodników. Wygląda to jak systemowe wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Na koniec słów kilka o przyszłości. Nie znamy szczegółów kontraktów nowych zawodników. Część miała je do końca obecnego sezonu, część również na kolejny. Z deklaracji prezesa Królewskiego wynika, że intencją jest aby bez względu na awans lub jego brak zostali na kolejny sezon. Naiwnością byłoby jednak wierzyć, że zostaną z tym samym wynagrodzeniem. Być może w przypadku braku awansu tak będzie (Ci najlepsi odejdą, gorsi zostaną na obecnych wynagrodzeniach), ale przy grze w ESA z pewnością ich pensje mocno pójdą w górę. To samo dotyczy zapewne Kiko i jego asystentów czy obecnego sztabu trenerskiego. Również wielu graczy o których mówiono, że zgadzali się na niższe wynagrodzenia będzie chciało wrócić do ekstraklasowego poziomu jeśli uda nam się awansować. A trzeba pamiętać, że Fazlagić, Kuvelić (tu chyba można zrezygnować z przedłużenia), Hugi, Balta do nas wracają z ekstraklasowymi kontraktami.
Obstawiam, że biorąc to wszystko pod uwagę bez bardzo drastycznych cięć należy zakładać wzrost kosztów pierwszej drużyny (jeśli będziemy chcieli utrzymać jaj jakość) w kolejnym sezonie nawet bez awansu, a jeśli on się zdarzy to nastąpi skokowy powrót tych kosztów może nie do poziomu z sezonu 21/22, ale gdzieś w okolice 21-22 milionów złotych.

Czy ta kosztująca tyle drużyna da radę bez wzmocnień utrzymać się w Ekstraklasie? Pewności chyba nie będzie.

O tym po co te wszystkie wyliczenia i co z nich wynika następnym razem jak znajdę kolejną godzinkę (może w weekend).
Odpowiedz cytując