Karherop napisał(a):

Nie, na co w klubie liczyli, tylko na co liczył dyrektor sportowy i trener w jednej osobie.
Zamiast sprowadzić ligowych wyrobników, wolał młodzież, a na rynku było paru gości z kartą w ręku jak Jaroch, ale pokutowała ciągle myśl że "budujemy skład z myślą o kolejnym sezonie w esa".
i też zamiast grać Hugim, wolał mieć średnia wieku na ławce 19 lat.
Itd itd...
I oczywiście nawet i z takim składem coś się udawało.ugrac. nie na darmo Wisła najczęściej prowadzenie traciła, aż 8 razy w rundzie. Z inną ławka pewnie połowę tych meczów udałoby się wygrać.
|
Sorry, ale taka polityka była już przed Brzęczkiem. Piszę polityka, ale to był bardziej fetysz "stawiania" na młodych, bez oglądania się na aspekty sportowe i ich realny rozwój.
Co do Hugiego - nie sądzę żeby nas zbawił, ale gdybyśmy zdobyli wtedy chociaż trzy punkty więcej byłoby nam o wiele łatwiej teraz. Tak patrząc - miałoby to sens, ale klub chciał zejść z jego gigantycznego kontraktu