O konkretnych drużynach jeszcze nie będę się rozpisywał, bo to składowa zbyt wielu zmiennych, wśród których tradycyjnie w Polsce najważniejsze w kontekście awansu są zwykle nie forma czy potencjał sportowy, ale... chęć awansu czy wysokość zaległości finansowych.
Ja generalnie staram się analizować statystycznie patrząc po tym, jaka na danym etapie rozgrywek potrzebna jest liczba punktów aby zajmować konkretne miejsce w tabeli, bez znaczenia jaka drużyna w danym momencie tam jest. Liczę począwszy od rozpoczęcia rundy rewanżowej, czyli od momentu, kiedy każdy zagrał z każdym, więc jest już jakaś sensowna próbka.
Póki co obecny sezon jest statystycznie absolutnie "typowy", drugie miejsce cały czas znajduje się w przedziale międzykwartylowym ostatnich 10 sezonów (40-43 punkty po 22 kolejce) i nijak nie chce z niego wyskoczyć. W konsekwencji można uznać, że z dużą dozą prawdopodobieństwa zakończy się to właśnie wynikami z tego przedziału, które na koniec sezonu wynoszą 61,3 - 65,0 punktów (mediana: 63,5 średnia: 63,8) dla drugiego miejsca.
To jeśli chodzi o wyniki rzeczywiście odniesione, patrząc na to z perspektywy "liczba punktów drużyny na 3. miejscu +1 pkt" przedział będzie bardziej optymistyczny i wychodzi na ok. 59-64 punkty, przy medianie i średniej na poziomie >61 punktów.
Na większe odchylenia się na tę chwilę nie zanosi, w sezonach, w których potrzeba było zdobyć najwięcej lub najmniej punktów na tym etapie drużyna z 2. miejsca miała odpowiednio o 5 punktów więcej/mniej już teraz. Ale może to i dobrze, bo według tego największego awans bezpośredni byłby możliwy już tylko i wyłącznie przy wygraniu wszystkich meczów do końca...
