Jaroo1 napisał(a):

Ale popełniasz błąd, bo Ty nie liczyłeś ile punktów musi zdobyć Wisła do utrzymania, tylko ogólnie jaka ilość punktów jest potrzebna do utrzymania.
Także aby się utrzymać w tamtym sezonie wystarczyło 33 pkt. A że my byliśmy tymi frajerami, którzy zaniżyli ten pułap to trudno i rzeczywiście abyśmy my się utrzymali to już trzeba było przeskoczyć Śląska i mieć 36 pkt (bo chyba 35 nam by nic nie dało bo mieli lepszy bilans z nami).
Jakbyś dzisiaj albo kiedyś liczył ile pkt da utrzymanie w eklapie, to byś powiedział, a bo kiedyś była taka Wisła co zdobyła 32 pkt i jak zdobędziemy 33 to da to utrzymanie...
...
|
Dlatego temat statystyczny ma tytuł "Zabawy statystyką ...".
Z jedną uwagą, że bukmacherzy licząc szanse robią podobne obliczenia do nas z tym, że na bardziej skomplikowanych modelach.
I dokładnie o tym piszemy w statystycznym. Że jest to możliwe ale wymaga wygrania prawie wszystkiego.
I zabawa trwa dopóki jest to możliwe ... Chociaż w tym sezonie to zabawa będzie trwała do końca bo szanse na baraże są bardzo duże, zwłaszcza patrząc na naszą formę.
FraMat napisał(a):

Ja jednak widzę dużą różnicę.
Za Wuja faktycznie był niezły start, były wyniki, seria zwycięstw, ale nawet na tym forum pisano, że wyniki są znacznie lepsze od gry, że mamy dużo szczęścia, że zwycięskie bramki strzelane przez nas były dziełem przypadku.
Dzisiaj widać, moim zdaniem znaczną różnicę zarówno w umiejętnościach indywidualnych, jak i w sposobie prowadzenia gry, po którym widać, że bramki w końcu musza wpaść nawet jeśli początkowo się męczymy, a ich brak będzie raczej skutkiem pecha niż odzwierciedleniem przebiegu meczu.
Oczywiście, zawsze mogą nas spotkać jakieś przykre niespodzianki, ale całościowo poszło wszystko do przodu.
|
Też miałem wrażenie, że zdominowaliśmy Gieksę. Więc nawet się nie denerwowałem w końcówce.