Karherop napisał(a):

Zgadzam się, w każdym meczu rozdaje się tyle samo punktów.
Póki druzyna jest w formie to trzeba wygrywać i nie zastanawiać się czy to już seria i czy wypada wygrywać wszystko.
Zadyszka na pewno się pojawi, choć liczę że jak najpóźniej.
(...)
Przez najbliższe 12 kolejek będzie tylko jedna (!) kolejka w której zespołu z miejsc 1-6 nie grają z sobą choć jednego meczu bezpośredniego. Tabela będzie się jeszcze wywracać do góry nogami.
|
Ja bym jeszcze Chrobrego nie skreślał. Ma tylko 2 punkty straty do nas (6 miejsca).
Na razie to Stal (-4) i Podbeskidzie (-4) złapały "zadyszkę".
Patryko napisał(a):

|
Miałem na myśli to, że drużyny, które zarówno w teorii, jak i patrząc w tabelę, są od nas słabsze, powinny być przez nas ogrywane obowiązkowo. Tak jak w meczach z ŁKSem/Ruchem/Niecieczą mogą nam się przytrafić remisy/porażki, tak mecze z drużynami pokroju Skry/Chojniczanki/GKSu Tychy muszą się kończyć kompletami punktów dla Wisły, biorąc pod uwagę nasz margines błędu (9 wygranych w 12 pozostałych spotkaniach).
|
Obawiam się, że limit porażek to wyczerpaliśmy w poprzedniej rundzie. Teraz to remis jest dla nas problemem.