|
Ale popełniasz błąd, bo Ty nie liczyłeś ile punktów musi zdobyć Wisła do utrzymania, tylko ogólnie jaka ilość punktów jest potrzebna do utrzymania.
Także aby się utrzymać w tamtym sezonie wystarczyło 33 pkt. A że my byliśmy tymi frajerami, którzy zaniżyli ten pułap to trudno i rzeczywiście abyśmy my się utrzymali to już trzeba było przeskoczyć Śląska i mieć 36 pkt (bo chyba 35 nam by nic nie dało bo mieli lepszy bilans z nami).
Jakbyś dzisiaj albo kiedyś liczył ile pkt da utrzymanie w eklapie, to byś powiedział, a bo kiedyś była taka Wisła co zdobyła 32 pkt i jak zdobędziemy 33 to da to utrzymanie...
To trochę taki paradoks, bo rzeczywiście masz rację, że Wiśle potrzebne było 36 pkt ale ogólnie utrzymanie dawało już 33 pkt. Własnie dlatego te statystyki to tylko zabawa dla zabicia czasu i mają się nijak do rzeczywistości, bo jakbyś się nie starał Ty czy inni fachowcy to wyliczanie tego wszystkiego nie ma większego sensu. Wystarczy, że jeden mecz pójdzie "w lewo lub w prawo" i nic się już nie zgadza. Wystarczy, że przytrafi się którejś drużynie gorsza seria lub super seria i zaburza cały cykl wyliczeń.
Np my w tej chujowej I lidze możemy wszystko powygrywać od końca. Z tym składem, tą atmosferą, meczami co tydzień (czas na regenerację) i po prostu niskim poziomem ligi to też jest możliwe. I nagle się okaże, że ten Ruch czy ŁKS tak trudny do dogonienia zostanie przegoniony o około 10 pkt... I gdzie tu sens w statystyce?
Myślę, że mamy na prawdę dzięki tym Hiszpanom skład ponad tę ligę i to jest własnie cały problem w tym scenariuszu. Np Ty liczysz średnią czegoś tam ale nie uwzględniasz, że zapewne nikt w I lidze takiej kadry i takich transferów nie porobił = oceniasz po statystyce, klub, który wymknął się spod tych wszystkich założeń skoro ma Hiszpanów ekstraklasowych - to tak teoretyzując i myśląc życzeniowo, że mamy jednak zajebisty skład, który nawet może awansować na 1 miejsce.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 08.03.2023 o godz. 08:01.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|