Wydaje mi się że jednak chyba trochę patrzycie przez różowe okulary na tą naszą grę. Cieszy bardzo że wskoczyliśmy do strefy barażowej i nadrobiliśmy punkty do wszystkich którzy są dalej przed nami.
Natomiast to co my gramy w obronie to jest katastrofa i zgrzytanie zębów. Granie od bramki przez naszych obrońców to proszenie się o wpadkę i gola dla każdego jednego przeciwnika z którym graliśmy i tylko dzięki ichniej beznadziejności tych goli nie straciliśmy. W momencie pogrywania w poprzek boiska w naszej linii obrony to naszym się normalnie fizycznie trzęsą nogi żeby czasem któryś z rywali nie podszedł krok bliżej bo wtedy trzeba cofnąć do bramkarza który pojęcia nie ma co ma zrobić z piłką a stukot przestraszonego łopoczącego serca Mikołaja podczas jak trzeba komuś podać a z tyłu już nikogo nie ma

było słychać dziś na całym południu Polski