masada napisał(a):

|
IGBEKEME, a nie jakieś "Makemby" itd. Jak na nasze piłkarskie realia koleś zdecydowanie zasługuje, żeby się nauczyć jego nazwiska i nie przekręcać.
|
Mnie też się nie chciało uczyć jego nazwiska - ostatnie lata pokazują że zwykle nie warto dopóki piłkarz nie udowodni że coś umie. Za dwa lata kto będzie pamiętał Mavutora?
Jednak Igbekeme tym meczem pokazał że warto jego nazwisko zapamiętać. Widać że sporo umie, naprawdę nie wygląda na przypadkowego kolesia, to raczej do niego będzie się dobierać partnerów do środka, nie na odwrót. Reakcja Sobolewskiego na pytania o nim wskazywała że zrobił na nim wrażenie, od początku podkreślał że jest do gry od razu. No i jest. Nie dziwię się że Sobolewski dobrze się o nim wypowiadał, na plus dla trenera że nie bawił się w hierarchię i nie próbował go "ukarać" za to że przyszedł późno (trenerzy często mówią że zawodnik musi poznać ich taktykę, chociaż w 9 na 10 przypadków nie widać żeby Ci co już grają też ją znali). Przyszedł, jest lepszy niż rywale, gra on nie Duda (Basha zakładam że nie gotów na 90 minut).