sevenheaven napisał(a):

|
jaka klątwa? wystarczy spojrzeć na historię kontuzji Błaszczykowskiego, Ondraska, Sapały, Bashy.. kwestia czasu kiedy każdy z nich się posypie.. jak skończymy ściągać inwalidów to skończą się wieczne kontuzje.. co nie zmienia faktu, że nasz sztab medyczny to śmiechu warte
|
To jest złamanie, uraz mechaniczny. Historia wcześniejszych kontuzji nie ma znaczenia jak ktoś Ci wjedzie odpowiednio mocno. Pech, pozwalanie przez sędziów na chamską i niebezpieczną grę, słaby stan muraw - to są czynniki i niewiele tutaj można zrobić. Jakby mu wpadła noga w kretowisko w Gdyni też wcześniejsze kontuzje niewiele by znaczyły, chyba żeby akurat już kiedyś miał tą samą nogę złamaną.
Jak Basha sobie coś naciągnie to wiadomo - koleś już jest wyeksploatowany, ale jak mu jakiś drwal wjedzie w piszczel i złamie ją razem z ochraniaczem - zupełnie inna sytuacja, w takiej lidze gramy - debile u rywali i z gwizdkiem stwarzają takie ryzyko dla zdrowia piłkarzy.