Dużo lepszy mecz niż z Arką. Prowadziliśmy grę, gola straciliśmy po babolu Biegańskiego.
Mi już powoli do chłopa siły brakuje, bo to już jest recydywa w takiej sytuacji. Miał obowiązek pilnować miejsca w które szło dośrodkowanie a przede wszystkim zostać w bramce mniej więcej na jej środku. Tylko tyle. Przez chwilę była poprawa, a teraz znowu poszedł na grzyby.
Pisałęm o tym wielokrotnie chociażby w cytacie poniżej..... Nie rozumiem ile razy można popełniać ten sam błąd.
s1mone napisał(a):
Ostatnio przynajmniej przestał błędnie się ustawiać przy dośrodkowaniach na styk. Czyli, gdy przeciwnik ma szansę trącić piłkę ale nie ma pewności czy to zrobi. Wcześniej zdarzało mu się błędnie to oceniać i leciał tam, gdzie piłka leciała bezpośrednio z crossa zamiast bronić światła bramki i asekurować miejsce crossa.
Ja oczy przecierałem, gdy wtedy szedł cross poza światło bramki, a Mikołaj sru poza światło bramki za piłką. A przeciwnik przecinał dośrodkowanie i bum mu brameczkę w środek bramki na pustaka.
|
Wracając do naszej gry.
Prowadziliśmy grę w obu połowach.
Zdominowaliśmy wszystkie statystyki.
Strzeliliśmy dwa gole, mimo zmarnowania wielu dogodnych sytuacji.
Fajnie, że graliśmy do końca, bo z tym różnie bywało ostatnimi czasy u nas.
Zasłużone zwycięstwo, jedziemy dalej.