Karherop napisał(a):

@wolfy , albo robimy rywalizację, albo dajemy monopol na grę. To drugie to w przypadku największy gwiazd ma uzasadnienie.
Na paru pozycjach jest rywalizacja, na innych jest tylko na papierze. Tak jest w każdym klubie.
Akurat Jaroch ma z kim rywalizować na PO. Fernandez na ławie nie usiadzie bo zwyczajnie nie ma realnej alternatywy.
Być moze i tak cała rozmowa jest z dupy bo na razie Pan Trener Sobolewski potwierdza że Junca jest do gry.
|
Kto ma monopol na grę? Kto gra za nazwisko? Od przyjścia Kiko to w sumie Fernandez i Junca są nie do ruszenia ze względu na to jak górują nad konkurencją, wszędzie indziej jest rywalizacja. Jaroch gra bo wygrał z Szotem/Gruszkowskim (fakt że poprzeczka niezbyt wysoko zawieszona, ale może się o nią potknąć jak tak będzie grał jak z Arką). Wymienieni młodzi są po prostu drastycznie słabsi od konkurencji. Mogą konkurować, ale podejrzewam że Villar i Mula nie budzą się w nocy z krzykiem myśląc o presji Cisse i Starzyńskiego.
Rywalizacja na lewej aktualnie nie istnieje, fakt, ale jakby Junca obniżył za bardzo loty to wejdzie tam ktoś z prawej strony.
Nowy murzyn też raczej nie przyszedł po to żeby podpatrywać sztuczki od Dudy i Sapały - wróci Basha i zrobi się ciasno.
Najlepiej to widać po Młyńskim który nagle ma motywację żeby szarpać cały mecz (chociaż i tak długo pewnie nie da rady oszukiwać przeznaczenia, brak dośrodkowania i podania go pogrąży, nie w każdym zespole jest Rymaniak klaskający kolanami jak ktoś na bok z piłką zejdzie).
Przy okazji, odnośnie promowania "talentów": prawdziwy talent sobie poradzi, tak jak poradzili sobie Boguski, Brożkowie, Błaszczykowski czy Małecki w Wiśle walczącej o mistrzostwo i awans. W znacznie słabszej (ale też o wiele silniejszej niż dzisiejsza) zawalczyli Chrapek i Uryga. Jeśli nie jesteś w stanie wygrać rywalizacji z odrzutem piłkarskim który nie grał minimum pół roku w piłkę, jeśli nie jesteś w stanie regularnie błyszczeć w pierwszej lidze - żaden z ciebie talent. Jak Duda chce grać, to będzie musiał posadzić na ławce minimum jednego piłkarza. Nie dryblowanie i nie podawanie do rywali we własnym polu karnym powinno w tym pomóc.
O reszcie młodych nie piszę bo nie ma za bardzo o czym, jedyna godna uwagi akcja Szywacza to wyłapanie gonga od drwala z Arki pod własnym polem karnym, ukradł kilkadziesiąt sekund, przerwał akcję i był wolny. Chyba jego najlepsza na pierwszoligowych boiskach...