"druga połowa to była aktywna obrona, a nie stanie w polu karnym jak za Brzęczka." (C) Drozd.
No fakt, aktywne odprowadzanie wzrokiem przeciwnika dochodzącego do piłki
Inne mecze oglądaliśmy, nie ma o czym gadać.
Aktywnie to broniliśmy się conajwyżej w polu karnym, jak już się nam w tyłku paliło. Arka wchodziła w nas jak w masło. O czym ty w ogóle piszesz to ja nie wiem, bo ewidentnie zaliczyłeś totalną odklejkę od rzeczywistości.