Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#144
Stary 20.02.2023, 12:56
Drozd jak zwykle powiedział A, więc musi teraz jechać B,C,D ....

Będzie chłop bredził, że jest olbrzymia różnica w grze pomiędzy Brzęczkiem a Sobolem, podczas gdy różnica jest praktycznie żadna.

Mecz z Resovią - zasłużona wygrana.
Mecz z Arką - słaba gra i zwycięstwo.

Z Arką oddaliśmy całkowicie inicjatywę, jak ze Stalą Rzeszów. Tylko szczęściu, nieporadności śledzi i świetnej grze naszych stoperów zawdzięczamy, że nam 3-4 bramek nie wsadzili.

To ile razy Arka miała piłkę w dogodnej pozycji i kilometry miejsca na strzał to łeb pęka. Tylko na szczęście zawsze sobie śledzik na wolnej pozycji źle przyjął, albo stwierdził że komuś poda zamiast strzelać, albo ładował w maliny.

Generalnie powiem tak : nasz środek pola w tym meczu to była katastrofa. Sapała dreptał w kółeczku, Fernandez tylko się przewracał w kółko zamiast cokolwiek rozegrać (dobrze, że chociaż faule z tego były), a Duda po pierwszej stracie się całkowicie spalił i nie grał nic. Pokazało to tylko jak świetnym piłkarzem na tle tego trio jest Basha. Ile bym się na niego nie wkurzał to jak go nie ma to od razu zaczynam tęsknić.....

Arka zdominowała posiadanie i przejęła całkowicie środek pola. Nie tylko dzięki bieganiu i agresji, ale również dzięki umiejętnemu przytrzymaniu piłki. To spokojne rozegranie generowało smród pod naszą bramką. Na nasze szczęście ofensywni piłkarze Arki to parodyści, albo przynajmniej parodystami byli w meczu z nami.

Cieszy mnie, że mamy większą ilość piłkarzy w składzie, którzy potrafią dokładnie zagrać, tylko fajnie by było jakby się do tej gry bardziej pokazywali. Co z tego, że Fernandez co dostanie piłkę to jest sfaulowany albo dokładnie odegra jak jest do gry przez połowę tego czasu co np. taki Gol w Arce. Podobnie Sapała. Nasz środek pola nie potrafił utrzymać piłki i nie pokazywał się do gry. Bardzo mi to przypominało spotkanie ze Stalą Rzeszów, gdzie zagraliśmy najgorszy mecz za Brzęczka.

Na szczęście z przodu byliśmy bezlitośni, ale jeśli chcemy regularnie wygrywać coś się musi zmienić w środku pomocy....

Co do popierdółek Drozda nt. Biegańskiego to było to expected. On go krytykował zawsze, więc wiadomo będzie, że jak wpuści bramkę to popełni błąd...... Nawet jak będzie zasłonięty i mur mu się rozstąpi, jak Morze Czerwone

Jeszcze Drozd twierdzi, że wystarczy widzieć miejsce z którego idzie strzał, żeby dokładnie przewidzieć tor lotu piłki..... No bo przecież jak widział piłkę na początku a potem przez 10 metrów nie to doskonale wie jaką parabolę piłka obierze.... Weź chłopie się już nie kompromituj.
Fakty są takie, że mógłby to wybronić, gdyby.... miał farta, lub ustawił się bliżej lewej strony. Tylko, że on się ustawił tak jak uczą wszyscy trenerzy - książkowo. Skąd miałby podejrzewać, że mur mu się rozstąpi Tak czy siak tego typu gole są jak rykoszety, wyglądają gównianie ale nijak nie obciążają konta bramkarza, niezależnie od twoich zabiegów lingwistycznych i fikołków intelektualnych.

Pokuszę się o oceny indywidualne :

Biegański - 6
Jaroch - 3 (w defensywie 6, w ofensywie 1)
Łasicki - 8
Moltenis - 10!
Junca - 6
Villar - 5 (byłoby dużo niżej ale miał kluczowe znaczenie przy 1 golu)
Sapała - 2
Duda - 2
Fernandez - 5 (duży - za rozstąpienie się, + za asystę)
Młyński - 7
Rodado - 1


/edit : poprawiłem ocenę Fernandeza po uwadze wolfy'ego.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 20.02.2023 o godz. 14:44.
Odpowiedz cytując