wolfy napisał(a):

Nie spodziewałem się aż takiego dramatu z Arką, chociaż liczyłem się z tym że nas mogą przycisnąć.
Z taką grą nie mamy czego szukać.
|
Jednak można było się spodziewać, że:
- to Arka wyjdzie z pianą na ryju i będzie chciała nas stłamsić
- to my będziemy grali zachowawczo czekają aż świni przejdzie
- w obliczu braku Bashy Duda z Sapałą nie będą w stanie przy tak nachlanej świni zagrać na lepszej skuteczności i będzie jak w II połowie meczu z Resovią.
Tak się stało, co świadczy tylko o tym, że czkawką odbija się nam i będzie odbijała polityka transferowa Kuby i wujka każąca sprowadzić im Albańczyka na ładne oczy i za jakieś urojone zasługi w popieraniu legend.
W dodatku stan chlewika pokazał, że nie da się tam grać technicznej piłki.
W pewnym momencie świni wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą i kolejne bramki same się strzelą.
Ten moment wykorzystała Wisła grając przez kilkanaście minut zdecydowanie, szybko, dokładnie i skutecznie.
Doszło trochę szczęścia i wynik poszedł w świat