Cytat:
|
Gramy to samo co za Brzęczka tylko dokładniej i skuteczniej z przodu (pytanie czy to kwestia lepszych umiejętności indywidualnych czy zwykły fart, mam nadzieję na to pierwsze) i trochę pasywniej w obronie (hiszpanie z niższych lig średnio umieją w pressingi), a tak poza tym to jest bardzo podobna gra co za Wuja.
|
Można zaryzykować stwierdzenie, że jest identycznie jak za Brzęczka. Taki Junca to Pereira gdy jeszcze nie złapał kontuzji, to coś tam pokazał, że umie zamieszać z przodu.
Ławka tak samo uboga jak za Brzęczka, także jak zaczną się kontuzje czy wykluczenia za kartki albo spadek formy u pojedynczych asów to lezymy i kwiczymi.
Mnie dziwi entuzjazm, że niby tak wiele się zmieniło, jeszcze się tu wielu nie nauczyło ostrożności.
Wyniki na start w I lidze za Brzęczka:
Wisłą - Sandecja 0:0
Resovia - Wisłą 0:2
Wisła - Arka 1:0
Odra - Wisła 0:1
Wisła - GKS 2:1
Przypominam, że wtedy po tej serii już zaczynaliśmy wierzyć, że będzie zajebiście, bo pomimo, że to był tylko początek sezonu, a gra pozostawiała wiele do życzenia i częst zwycięstwa były szczęśliwe to jednak bilans punktowy i 4 razy czyste konto pod rząd musiały robić wrażenie, zdawało się że tę ligę zjemy.
Jak się później okazało krótka ławka, kontuzje, kartki, gorsza forma a przede wszystkim trudniejsi rywale, bo właśnie ci w stylu Sandecji, Resovii, Odry czy w meczach u siebie Arka i GKS to była niska półka.
I teraz może niestety być praktycznie w 100% to samo. Oby nie i oby to w końcu zaczęło jakoś wyglądać nie w 1 czy 5 meczach ale w 1 czy kilku sezonach pod rząd.
Czepiać się można wszystkiego, tak samo jak wmawiać,że jest zajebiści i doszukiwać się dobrych zwiastunów. Z jednej strony cieszą SFG i skuteczność Moltenisa tylko czy jeśli skończy się ten jego fart, a wiadomo, że się zaraz skończy bo gościu nie strzeli 10 goli, to będziemy w stanie punktować? Skończy się fart przy SFG i wygramy z kimś?