Generalnie ten mecz to spora niewiadoma, dlatego lepiej skupić się na tym, co można uznać za pewnik:
1. Linia obrony: dokładnie taka sama, jak w meczu z Resovią.
2. Rodado zbyt zmęczony pressingiem żeby strzelać gole.
3. Polowanie Arki na nogi Wiślaków, w szczególności Fernandeza.
4. Spuszczona w dół głowa Młyńskiego, zjedzonego przez presję gry w rodzinnym mieście.
5. Sapała oddychający rękawami w okolicach 35 minuty
6. Nieudana zmiana Żyro.
7. Gorączka po SFG w naszym polu karnym
Jeżeli macie jeszcze jakieś pomysły, to wpisujcie
