wolfy napisał(a):

Ale co on może powiedzieć jak wcześniej opowiadał jaką to świetną pracę wykonał? Oby tylko sam w to nie uwierzył, bo zderzenie z rzeczywistością może być bolesne. Tym meczem kupił sobie trochę czasu, ale te trzy punkty na dobrą sprawę bardzo niewiele zmieniają w naszej sytuacji jeśli nie będzie bardzo dobrze punktował.
Taka to już liga że wszyscy trenerzy którzy z hukiem wylatują są zwykle zachwyceni pracą jaką wykonali. U nas nie było chyba obozu po którym trener nie powiedziałby że jest zachwycony wykonaną pracą i zawodnikami. Taki Gula o ile pamiętam wykonał fenomenalną pracę (ja po sparingach zacząłem się oswajać ze spadkiem), niedługo potem poleciał.
Na koniec wszystko weryfikuje boisko.
|
Można sobie ubzdurac wiele zarzutów do Sobolewskiego, ale akurat to nie jest ani jego wina, ani jego problem co opowiadali jego poprzednicy po okresach przygotowawczych.
Nie ma też podstaw by mu nie wierzyć że faktycznie wykonali dobra pracę na obozie. Może też dlatego że kto jak kto, ale Sobolewski piłkarz też wiedział kiedy obóz był dobrze przeprowadzony, a kiedy brakowało odpowiedniego przygotowania. Piłkarzem był bazującym głównie na fizyczności więc to nawet musi być jego konik.
Warto też wspomnieć dobre podsumowanie jego wejścia jako tymczasowego trenera Wisły w 2016 roku
https://dziennikpolski24.pl/radoslaw...ki/ar/11473698
Ale z jednym się zgodzę: na końcu wszystko weryfikuje boisko. I myślę że kto jak kto ale Sobolewski zdaje sobie z tego sprawę najlepiej.