|
Pierwszy mecz z wymienioną połową składu po kilkumiesięcznej przerwie, na średnio przygotowanym boisku wygrany 2:0 i zamiast odbierać to jako zapowiedź czegoś pozytywnego to część kibiców zachowuje się jakbyśmy dostali w pałę. I to ta część, która patałachowi Brzęczkowi śpiewała hymny pochwalne. A teraz Sobola chce rozliczać z wygranego meczu. Symptomatyczne.
Tym meczem już odrobiliśmy część strat, bo kolejka ułożyła się pod nas. Nie maco się przejmować mdłym marudzeniem, tylko z wiarą w siebie i ambicją golić kolejnych frajerów. Bo stać nas na to...
|