Karherop napisał(a):

A ja się zastanawiam w czym interesie jest aby się szarpać w końcówce wygranego meczu? Byłyby za to jakieś dodatkowe punkty?
Po timingu zmian osobiście uważam że końcówka została potraktowana mocno treningowo. Gdyby był mniej korzystny wynik to zmiany byłyby dużo wcześniej. Wynik był korzystny. Resovia nie stworzyła pół groźnej sytuacji w meczu i nie sprawiała wrażenia ekipy która chce postawić wszystko na jedną kartę.
Można by przypomnieć również ze ostatnia wygrana w lidze u siebie to 20 sierpnia. To tak w kwestii narzekania że nie zdominowaliśmy wystarczająco rywala.
|
Uwielbiam taką odklejkę. "Końcówka została potraktowana treningowo" - dokładnie tak samo jak końcówki wszystkich meczy w tym sezonie. Treningowo siedzimy na swojej połowie a przeciwnik kombinuje jak nam wepchnąć sztycha. Tym razem bez sukcesu ale radzę sobie odświeżyć mecz bo z tym brakiem pół sytuacji Resovii to zdrowo popłynąłeś. Na przykład ta sytuacja kiedy Duda podał rywalowi idealnie na nogę - jak dla mnie to jest świetna sytuacja, wystarczyło nie strzelać w środek bramki.
Obejrzyj sobie skrót, jest tego więcej. xG 1,9 do 1,5. Resovia nie strzeliła, inni mogą nie być tak wyrozumiali...
Ja uważam że trenować to sobie Sobolewski może na super tajnych sparingach, dla zmyłki rozegranych w trzech tercjach po 18, 37 i 43 minuty, ale jednak w meczu to niech grają na poważnie. Zwlaszcza że po stracie jednej bramki to my w 9 na 10 meczy jesteśmy obsrani po same getry bo włącza się PTSD z serii tak przegranych/zremisowanych meczy. Także jeśli Sobolewski potraktował końcówkę meczu treningowo (co uważam za złośliwe pomówienie, nie jest idiotą, wie jak traciliśmy punkty, był przy tym) to długo tu nie zagości, bo co jak co ale końcówki meczy to od dawna są naszą piętą achillesową...