masada napisał(a):

|
Jeśli ktoś to z klubu czyta to błagam niech ktoś usiądzie z Fernandezem i mu wyjaśni, o co gramy każdy mecz w tej rundzie i wbija mu to do łba przed każdym meczem i może na dodatek w każdej przerwie. Poza tym niech zwróci uwagę zwłaszcza Łasickiemu, żeby w takich sytuacjach jak wczoraj, kiedy rywale w oczywisty sposób na LF polują i starają się go sprowokować, żeby za każdym razem podbiegał do sędziego i na to zwracał uwagę, najlepiej jeszcze zanim Luis wstanie i zacznie machać łapami albo wyburzać do oponentów. To czerwo znowu wisiało wczoraj w powietrzu. Płock z zeszłego sezonu po prostu nie może się powtórzyć, bo to byłby koniec marzeń o awansie.
|
Przesadzasz. Fernandez ani raz nie przekroczył granicy, żadna czerwona nie wisiała w powietrzu. Sędziował baran pozwalający na notoryczne faule bez kartki to pod koniec kilku naszych się zrewanżowalo, ale akurat nie Fernandez. Taki Sapała to powinien mieć minimum jedną żółtą za przerywanie alcji rzutami o glebę, ale Resovii by się z dziesięć zebrało...
Był też złośliwy stępel pod koniec meczu z naszej strony, ale przy normalnym sędzi to Resovia by kończyła w dziesiątkę po dwóch żóltych, nie Wisła.