AS82 napisał(a):

|
Nie ma dużo drużyn, które dominują i atakują przez 90 minut. Wszyscy z tego co czytam, piszą, że Resovia strasznie słaba, ale jak byli przy piłce to lepiej wychodzili na pozycję i operowali piłką niż my. Pocieszające, że mimo oddania inicjatywy, Resovia nie stworzyła ani jednej groźnej sytuacji. Największym zagrożeniem był Moltenis, który odwalał co chwile cyrki.
|
Nie chodzi o dominację przez cały mecz. Wręcz przeciwnie. Mądrze prowadzone drużyny dozują obciążenie, poza tym jest aż pięć zmian. Gra się 90 minut, nie 60.
Ile kontr przeprowadziliśmy w drugiej połowie? Chodzi mi o poważne kontry, nie że biegnie jeden zawodnik i nie ma komu podać, musi liczyć na faul. Ja naliczyłem dwie. A Resovia się odsłoniła, dobrze prowadzona drużyna punktuje wtedy rywala tak jak kilka w pierwszej lidze wypunktowało nas. Raz, że można tak podwyższyć prowadzenie, ale najważniejsze -
studzi to optymizm rywali którzy muszą zostać większą ilością piłkarzy w obronie. U nas to jest zerojedynkowe - albo dominujemy, albo rozpaczliwie się bronimy. Widzę tu błąd trenera i brak wcześniejszych zmian - akurat Żyro to na skrzydło się już nie nadaje, prędzej on na atak a Benito na bok - ma chłopak charakter do biegania, to widać.
To jest zadanie trenera i ja nie widzę poprawy.