Cytat:
|
To troche jakby Rodado powiedzial ze sciagniecie Sergio Benito to chujowa rozgrywka, bo mialby jego zastapic Czyli zawodnikcy moga czuc oddech na plecach kogos innego, ale trener to jest zlote jajo?
|
No to jest trochę inna sytuacja jeśli chodzi o piłkarza a trenera. Trener ma być szefem, kimś bardzo waznym w klubie, kimś pokroju prezesa, dyrektora sportowego i oni wszyscy powinni tworzyć jeden pion, a piłkarze to tylko wykonawcy większego planu, którzy z założenia muszą mieć rywali, zmienników i powinni szybciej tracić miejsce w klubie bo są za słabi lub są dobrzy więc ktoś ich szybko ze słabej ligi wykupi.
Także danie pracy trenerowi ale jednocześnie takie zasianie jemu w głowie i pokazanie wszystkim, mediom, piłkarzom, kibicom, że "trenuj, ale jak coś to wiesz, że szybko możesz nieudaczniku polecieć bo już czeka kolega na Twoje miejsce".
Dla mnie krzywa zagrywka i tyle. Tak jak jest teraz, wygląda to fajnie, niby z pomysłem. Jest Kiko, jest zaciąg Hiszpanów, jest zapewne plan, że jak Sobol nie wypali to szybko może wskoczyć Kiko. Tylko czy to odpowiada Sobolowi? Drużynie? Czy gdzieś po drodze nie wyjdą z tego kwasy? Czy nie będzie działania, że specjalnie zróbmy pod górkę Sobolowi bo już chcemy Kiko? Nie wiem. To się okaże z czasem i zobaczymy w jakich relacjach się rozejdą z Sobolem, czy na inne stanowisko odejdzie, bo jak wiadomo wiecznie trenerem nie będzie, a znając nasze realia to się z posadą pożegna prędzej niż później.
A jak uwazacie, np w razie braku awansu (powiedzmy, że gramy w barażach ale nie awansujemy) powinien Sobol zostać na stanowisku?