|
Jest wiślakiem w głębi serca (w przeciwieństwie do Brzęczka) jakkolwiek by to w obecnej i poprzedniej sytuacji nie brzmiało.
Nie jest najemnikiem, który przyszedł, żeby na Wiśle się wypromować czy odcinać kupony.
Pamiętam jego postawę wobec ogrodnika Probierza, pamiętam łzy w oczach, kiedy "dziękowano" mu za grę w Wiśle i odsyłano do Górnika.
Pamiętam jak potrafił zmotywować piłkarzy w 2017 rok wygrywając z sąsiadką 4:1 na jej terenie po odejściu Ramireza.
Oczywiście, patrz mój podpis poniżej
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|