|
Bo ja wiem...
Nie śmiałbym porównywać Sobolewskiego z Brzęczkiem.
To jednak trochę inny poziom kultury i zaangażowania w Wisłę.
Na korzyść Sobolewskiego oczywiście.
Można interpretować to wystąpienie jako potrzebę wyżalenia i obrony przed atakami medialnymi, ale można też zastanawiać się czy Sobolewski nie musi odpierać ataków pozornych "zwolenników" klubu. Tak wewnątrz jak i na zewnątrz.
Ja, na razie mu ufam.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|