Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7824
Stary 09.02.2023, 23:25
sandomingo napisał(a):Wyświetl post
Jednego w 100% a przy drugim był mocno zamieszany
Przy drugim to akurat inni zawalili, gdzie umówmy się że obrona całej drużyny to sito i jest głównym powodem dla którego jesteśmy gdzie jesteśmy. Robienie Szota personalnie winnym to już złośliwość.
Na tle reszty Szot ma czyste papcie, gdzie zagrał w sumie trzy mecze w jakimś dłuższym wymiarze czasowym, jednego gola zawalił, jednego strzelił, dwa występy miał porządne.

To nie jest wirtuoz ale jak piszemy o przyjęciu to jest u nas kilku o wiele gorszych grających na bardziej ofensywnych pozycjach którzy przyjmują piłki kierunkowo na dwa metry, często do przeciwnika lub w aut. Nie przeszkadza im to w byciu "talentem" (co staje się u nas synonimem łamagi ciągniętej za uszy do składu).

Po Szocie moim zdaniem jest fajnie jechać, mimo że nie gra jakoś odróżnialnie gorzej od takiego Gruszkowskiego - moim zdaniem lepiej w obronie. Żaden raczej kariery nie zrobi, obaj na poziomie pierwszoligowym mogą pokopać, ktoś na ławce musi siedzieć.

Powtórzę - dotychczasowe występy nie pozwalają uczciwie skreślić Szota na tle rywali do miejsca w składzie. Jaroch jest lepszy na PO, ale końcówkę rundy miał dramatyczną, na stoperze jest Łasicki i dwóch sabotażystów, przy czym Colley niespodziewanie okazał się największym. Na ich tle i Szot i Skrobański wyglądali OK.

Szot jest w klubie bo mało zarabia, nie pyskuje, gra gdzie mu każą i zwykle przyzwoicie, bez fajerwerków w żadną stronę. Jak napisałem - typowy rezerwowy, jak w drużynie panuje sraczka to zagra na pozycji gdzie brakuje najwięcej piłkarzy.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.02.2023 o godz. 23:40.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując