skarabeus napisał(a):

|
Czyli talentem tylko ten, kto nic nigdy nie zawalił?
|
Dla mnie Szot jest synonimem bylejakości panującej w Wiśle.
Chłopak nie ma praktycznie żadnych umiejętności, czego się nie dotknie to robi źle.
Tacy ludzie nie mają prawa żyć z profesjonalnej gry w piłkę.
Rok temu na obozie trenerzy pracowali z nim nad przyjęciem kierunkowym...
Jest w klubie tylko ze względu na naciągany status "wychowanka".