|
600 tysięcy złotych za utalentowanego mlodego zawodnika, przy obecnych cenach transferowych za granice, to nie jest duzo. Mozna takich transferow robic 3-4 zakladajac, ze jeden z nich zostanie skutecznie wytransferowany za granice.
Problem z Wachowakiem byl taki, ze bylo wiadomo juz na pierwszy rzut oka, ze to nie jest material na trasfer zagraniczny.
Po co wiec byl sciagany i za niego placilismy?
Gruszkowski/Szota. IMHO oni powinni na zmiane grac prawa strone. Przyszedl Jaroch, ktory jest lepszy od nich, bez dwoch zdan. Ale jednoczesnie Gruszkowski/Szot sa duzo lepsi od Wachowiaka. Czemu zatem nie sciagnieto lewego obroncy pokroju Jarocha a sciagnieto wlasnie Jarocha na pozycje gdzie mielismy dwoch zawodnikow?
To jest przyklad zle budowanej kadry. Ktora nie ma balansu. Do tego przepalania pieniedzy na zawodnika, ktory golym okiem widac, ze nie dojezdza do poziomu jaki chcemy jako klub prezentowac.
Wiec podstawowe pytanie: czy ktokolwiek Wachowaiak widzial na oczy przed jego zakupem? Jesli tak to kto i czemu ta osoba jeszcze jest w klubie (jesli jest)?
Fazlagic to kolejny przyklad. Ja tu od samego poczatku, ba, zanim on do nas przyszedl, pisalem, ze nie jest to zawodnik na tu i teraz tylko melodia przyszlosci. Wydalismy pol miliona euro na zawodnika, ktorego bylo trzeba budowac, pracowac nad jego mankamentami. On ma potencjal zeby grac na wysokim poziomie, ale nie w takim klubie jak Wisla, gdzie z marszu musial dzwigac presje i wskoczyc na poziom, ktorego nie prezentowal.
Pisalem to od samego poczatku, mowilem tez ludziom bedacym blisko klubu, ze to jest poroniony pomysl.
Wisla zachowala sie jak bogaty klub, ktorego stac umoczyc pol banki euro w zawodniku, ktory za rok, moze za dwa bedzie na poziomie, na ktorym klub oczekiwal ze bedzie od razu. Przeciez to sie nie moglo udac. A ja tutaj od samego poczatku ostrzegalem, ze nie uda sie.
Nie potrafie niczego powiedziec o Hiszpanach, ktorzy przyszli. Mam nadzieje, ze wyciagnieto z przeszlosci wnioski, bo my potrzebujemy zawodnikow, ktorzy od razu dadza jakosc. Tak jak to zrobil Fernandez i to przyklad transferu, ktory zrobil roznice w naszej grze.
Jak zatrudniono Kiko to napisalem, ze potrzeba nam takich dwoch Fernandezow, no moze 3, ale na roznych pozycjach. Skrzydlo, srodek, obrona. Przyszlo 6 zawodnikow, zycze sobie i nam wszystkim, zeby polowa z nich byla na poziomie Fernandeza. Majac 4 zawodnikow na takim poziomie pozostala 6tka tez bedzie grala zupelnie inaczej.
|