wolfy napisał(a):

W punkt. Pech to można mieć w pojedynczych meczach, nasze problemy na boisku były w 100% powtarzalne i niezależne od przeciwnika i sędziego.
Ba, ja w sparingu z Lask miałem Deja Vu jak nasze asy zaczęły robić rekontrukcję poprzedniej rundy.
|
Z sędziowania też była rekonstrukcja, ale ostatniej rundy w ekstraklasie.