skarabeus napisał(a):

|
Jaki pech? Co Ty karherop pie.....lisz. Zaden pech nie dotknal Wisly. Wszystko co sie wydarzylo, to gdzie dzisiaj jestesmy, jest wypadkowa tylko i wylacznie decyzji, ktore byly podejmowane. Nie ma to z pechem nic wspolnego.
|
W punkt. Pech to można mieć w pojedynczych meczach, nasze problemy na boisku były w 100% powtarzalne i niezależne od przeciwnika i sędziego.
Ba, ja w sparingu z Lask miałem Deja Vu jak nasze asy zaczęły robić rekontrukcję poprzedniej rundy.