|
Czyli Kikusiek idzie drogą Dawida i Jurka.
Też wykonał fantastyczną pracę.
Gdyby wywiady decydowały o rzeczywistości, to Wisła jeszcze w tym miesiącu grałaby w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Wszyscy tak pięknie pracują, wykonują tytaniczną pracę.
Skoro jest tak super, to czemu jest najgorzej w historii i to przy braku ludzi z zewnątrz, aby znowu nie było mowy o spiskach.
Sociosy, Trójca Święta, wujek, brat, teraz Kikusiek - wszyscy przodownicy pracy wykonujący 500% normy.
Tylko efektów brak.
Za chwilę rozpoczynamy dziewiątą rundę za czasów pontyfikatu Świętego Jakuba XVI z Truskolas (głównego kandydata do zastąpienia tego szatana z Franciszkańskiej).
Biały dym dawno opadł, wyników nie ma oprócz początkowej euforii.
Sezon 19/20 - fatalny, sezon 20/21 - fatalny, sezon 21/22 - najgorszy w historii? Nie. Runda jesienna 22/23 okazała się najgorsza.
Do dnia dzisiejszego nie ma rozliczenia, prawdziwego ukarania winnych. Cały czas trwa zadowolenie i atmosfera jak u cioci na imieninach przy piosenkach Zenka Martyniuka.
Kiedyś Cupiał pokazał jak się odnawia klub. W parę miesięcy z klubu pogrążonego w chaosie do absolutnego i wieloletniego dominatora.
Cupiał w tym okresie czasu miał miejsca: 3,1,2,1,2.
Gdyby nie wyczyn późniejszego właściciela na meczu z Parmą, to Liga Mistrzów byłaby minimum kilka razy, a tytułów Mistrza Polski byłoby ponad dwa razy więcej.
Obecnych osiągnięć nie wypada przytaczać, bo można zadać proste pytanie:
Gdzie te odnowienie? Nie widać.
Dzisiaj można ocenić, że to tzw. ratowanie w takiej formie nie było potrzebne, bo to nic nie dało pozytywnego w dłuższym wymiarze czasowym.
Tylko zmiany nazw, stanowisk i ponowne zatrudnianie osób po znajomościach, które doprowadziły Wisłę do ruiny.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 06.02.2023 o godz. 21:55.
|