skarabeus napisał(a):

|
Jaki pech? Co Ty karherop pie.....lisz. Zaden pech nie dotknal Wisly. Wszystko co sie wydarzylo, to gdzie dzisiaj jestesmy, jest wypadkowa tylko i wylacznie decyzji, ktore byly podejmowane. Nie ma to z pechem nic wspolnego.
|
Może źle się wyrazilem. Dobrze by było gdyby pech nas też opuścił, bo Wisła w 2022 przyciągała wszystkie nieszczęścia. Jak taki Uryga nie może mówić o pechu skoro przez 5 lat nie opuścił ani jednego meczu, a przez ostatnie 1.5 roku opuścił 45?
I nie zgodzę się że wszystko jest zależne od nas. Tym bardziej biorąc pod uwagę stratę punktowa do premiowanych miejsc. Pewnie tak z 90%.
Kontuzje to często pech (choć nie zawsze ofc)
Pomylki sędziowskie to przypadek (chciałbym tak myśleć,.choć patrząc na niektóre orły z gwizdkiem...).
Stan boiska/warunki atmosferyczne/farfocle rywali/obijane poprzeczki - to losowość
Możemy mówić że "liczymy tylko na siebie". Ale przy stracie 12 pkt do lidera to jednak musimy liczyć też na potknięcia rywali i dobre układy spotkań.
Nic nie zmienia faktu że liczy się przede wszystkim nasza dobra, skuteczna i konsekwentna gra