Karherop napisał(a):

W każdym z tych przypadow nie traktowano rywali jak faworytów, a w przypadku starć z Wieczysta to się ich pompuje do rangi hegemona...
0-5 z Garbarnia rok temu było pięknym podsumowaniem tego projektu. Zresztą w składzie Garbarni wtedy od 1 minut grał i Duda i Szywacz i z 5 naszych byłych juniorów.
|
Według Sobolewskiego czy Guli traktowaliśmy ich poważnie. I takie usprawiedliwienia brzmią naprawdę smutno - na zasadzie alkoholika który twierdzi że pije bo lubi i może przestać w każdej chwili. My też możemy każdemu nastukać i to wysoko (!), ale akurat mamy wywalone.
Dam Ci prawdziwą przyczynę porażek z takimi drużynami i ew. łomotu od Siarki czy Wieczystej (mając świadomość że nie przyjmiesz jej do wiadomości):
różnica poziomu piłkarskiego między piłkarzami Wisły a drugo-trzecioligowcami nie jest proporcjonalna do różnicy zarobków między nimi (pomijając absurdalne przepłacanie w Wieczystej). Ba, w przypadku naszych wychowanków (Plewki, Dudy, Szywacza czy dowolnego innego leszcza) realnie mamy do czynienia ze średniakami drugo/trzecioligowymi, o czym świadczy chociażby ich wypożyczenie. Tak naprawdę mamy może ze trzech piłkarzy którzy naprawdę górują umiejętnościami nad odpowiednikami poziom-dwa niżej (pomijam nowe nabytki, nic o nich nie wiemy): Fernandez (!!!), Jaroch, Łasicki. Ale głównie Fernandez.
Duda to leszcz który na poziomie drugoligowym może się lekko będzie wyróżniał, może nie. Jeżeli u nas jest na kierownicy, to niby czemu nie miałaby nam nastukać Wieczysta? Nazwiska nie grają, a Duda, Szywacz, Plewka, Colley to są nazwiska
tylko dlatego bo grają w Wiśle. To nie oni promują klub sukcesami sportowymi i swoją grą, to klub im robi popularkę dając możliwość kompromitowania się z koszulka Wisły na piersi a nie (powiedzmy) Kolejarza Stróże. Gdyby nie Fernandez - walczylibyśmy teraz o utrzymanie.
Jak pisałem - nie przyjmiesz tego do wiadomości, ale niestety dla Ciebie - dane są brutalne i nieubłagane.
Nasze talenty to piłkarskie zera. Inwestujemy w ludzi którzy - gdy ich pogonimy - będą tłukli się między szczeblem centralnym a czwartą ligą. A na boisku liczą się umiejętności, więc Duda nie daje przewagi nad jakimś chłopakiem który dzień przed meczem zaiwaniał w hurtowni. Ba - tamten chłopak być może ma nawet większy talent. Po prostu Duda ma menedżera którego stać na opłacenie artykułów o "drugim Buksie" (co - o ironio - jest w 100% prawdziwe: przereklamowany nędzny kopaczyna z przerostem ego nad rzeczywistym potencjałem - w punkt!). Plewka za to ma kabareciarza wg. którego marnuje się w pierwszej lidze (wirtualne kolejki chętnych do jego pozyskania jednak temu przeczą).
I dlatego Sobolewski to sabotażysta. I dlatego - jak długo w składzie będziemy mieli pseudotalenty powyżej wymaganego minimum - będziemy dostawali łomot od leszczy. Bo sami mamy na boisku takich samych, a śmiem twierdzić że nawet gorszych parodystów. Na jakiej podstawie ktoś twierdzi że Szywacz to poziom pierwszoligowy?! Boisko pokazuje coś innego!!
Acha - na Dudzie, Szywaczu, Plewce czy Gruszkowskim NIC PONAD EKWIWALENT raczej nie zarobimy.