Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#91490
Stary 03.02.2023, 07:05
Z Brzęczkiem na ławce trenerskiej mielibyśmy teraz pewny awans bo doszły niewyobrażalne transfery, super obóz w Turcji, kolejny czas na zgrywanie się drużyny

PS. Z Wolfym nie ma co gadać, przecież smutna prawda jest taka, że wielki klub Wisła Kraków stał się (a szczególnie był taki za kadencji truskolasowej) takim klubem wiejskim, ze standardami, które mogą panować w klubie wiejskim w okręgówce-A/B klasie, tzn. dobry piłkarz z klubu x zostaje właścicielem, prezesem, wszystkim w jednym bo on się zna najlepiej bo jest na wsi i w klubie najmądrzejszy więc ogarnie temat, ma Wuja więc go weźmie na trenera, a z brata zrobi prezesa, taki tam program rodzina na swoim. Jak się do tego dołoży kult legend (które oczywiście legendami są i to na skalę krajową/światową - Kuba, Pan Kazimierz, wszyscy typu Głowa, Sobol itp), które w klubie pracowały czy pracują ale w sumie ani nie wiadomo co oni robią, ani nie wiadomo jakie mają kompetencje i sukcesy to wychodzi taka mega sielankowa wiejska atmosfera - to by się sprawdziło w niższych ligach gdzie ani nie trzeba wielkiej organizacji ani kompetencji.
W klubie na szczeblu ogólnokrajowym nie mogło po prostu to wypalić, bo to już jest kilka poziomów wyżej i nie wystarczy być kimś ogólnie lub kimś co dobrze kopał piłkę bo trzeba konkretnie się znać na danej dziedzinie żeby rozwijać klub.
U nas tego BARDZO nie było, teraz na szczęście bez Wuja i Dawidka i z lekko odsuniętym Kubą jest lepiej ale i tak jesteśmy w dupie. Ale co tam, ważne było, że mamy selekcjonera wizjonera za trenera i ślepcy mogli się podniecać jak jest zajebiście i jak to wypali za tydzień czy miesiąc po ciężkiej i owocnej pracy Wuja Jurasa. Z całym szacunkiem do Kuby i jego osiągnieć oraz tego jakim jest człowiekiem to beka z tego całego zaciągu truskolaskiego.

PS 2. Taka moja interpretacja i obserwacja. Brzęczek, w którymś z wywiadów zapytany czy czasami w takiej pracy głowa nie odlatuje, tzn czy się nie myśli, że jest się zajebistym itp odpowiedział, że tak, takie momenty bywają i trzeba uważać na to. Mi się przypomniała sytuacja z początku sezonu w I lidze. Jak po super bilansie 1-15 w ekstralasie, s.......eniu się z niej jak szmata, Brzęczek się poczuł Bogiem w I lidze bo wygraliśmy kilka meczów na starcie i już zaczął kłapać dziobem i cwaniakować do dziennikarzy, że dlaczego się nie mówi, że tyloma juniorami gramy, że gramy nimi a dajemy radę, że promujemy młodzież. No ....a beka z tego chłopa dozgonna, beka a zarazem żal człowieka.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 03.02.2023 o godz. 07:23.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując