|
Tylko u nas nie gra coś więcej niż brak kontynuacji pracy, bo uważam, że nawet jeśli jest nowy trener ale ma wsparcie zarządu - a każdy u nas je miał, u nas jest miło, wręcz aż za miło - to już na starcie powinno to owocow w wyniki, rozwój.
Widocznie u nas jest ogólnie zgniła atmosfera i problem nie leży ani w danym trenerze, ani w czasie jego pracy, ani w kopaczach.
Wiadomo, że wymiana połowy składu raz na 6-12 miesięcy nie wróży dobrze ale u nas nikt się nie rozwija, nikt nie chce zostać dłużej (kto potrafi cokolwiek), także to świadczy o tym, że problem jest jeszcze głębszy.
Odnoszę wrażenie, że za rządów WSH to lepiej wyglądało. Była patologia a mimo to jakoś organizacyjnie i tak przyszłościowo kopacze lepiej się czuli. Teraz to mi się wydaje, że każdy kto cokolwiek umie to chce jak najszybciej, nawet po pół roku uciekać stąd, nikt tu nie umie pograć dobrze chociaż kilka miesięcy.
I to jest druzgocąca konkluzja jeśli się zestawi WSH vs nowy zarząd, Kuba, gdzie WSH nikt nie pokładał nadziei, a w Kubę każdy patrzył jak w obrazek.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|