|
Co do tego wywiadu to Wuja wspomina w nim, że miał być już trenerem na początku sezonu 2021/2022, zamiast Guli, jednak zarząd uznał, że ze względu na powiązania rodzinne itp. wezmą Gulę. Brzęczek był już po rozmowach, ustalili wstępną listę piłkarzy do pozyskania.
Jak widać szybko rodzina chciała swoimi mackami w pełni przejąć klub ale chwilę odczekali i myśleli, że w najlepszym momencie dadzą Wuja na trenera, że po zainwestowaniu nieudolny Brzęczek utrzyma Wisłę w ekstraklasie, spadnie na niego chwała za bycie super "strażakiem".
No ale jak wiemy karma wróciła, chytry plan rodziny z Truskolasów nie powiódł się i wyszło wręcz odwrotnie, wsadzenie Brzęczka "bo trzeba, bo jak nie to z Gulą spadniemy" wypaliło ale już w roli strażaka się nie sprawdził, pogrązył nas w ekstraklasie, PP i na koniec w I lidze.
Plan był fajny, Brzęczek wjeżdżający na białym koniu do Wisły, nasz zbawiciel, który uratuje nas przed spadkiem, kibice dupa cicho bo nikt by się takiego zadania nie podjął jak bohaterski były selekcjoner. Jak to często w takich sytuacjach bywa, tam gdzie się kombinuje to podwójnie się traci. Chcieli być przebiegli, mają I ligę.
Pozostaje pytanie czy nie działali na niekorzyść Guli? Atmosfera w klubie? Czekanie aż powinie mu się noga żeby wsadzić swojego? Czy nie osłabiali specjalnie zespołu (transfery dwóch kluczowych graczy w zimie)? Czy specjalnie czekali ze wzmocnieniami aż pozbędą się Guli? - bo drużynę Guli osłabiono, a Brzęczek dostał konkretnych kopaczy jak na walkę o utrzymanie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|