|
Ale czy to może kogoś dziwić?
Bogate okienka transferowe od lata 2020 r., niesamowity przemiał, kilku graczy, którzy mieli być gwiazdami Ekstraklasy (Savić, Skvarka, itp.).
Miejsca 3-6 wydawały się oczywiste do osiągnięcia, biorąc pod uwagę jakość Ekstraklasy i wydane środki w odniesieniu do reszty.
Wiadomo, co się wydarzyło.
Dlatego tak ważna jest analiza ostatnich miesięcy, bez bajek o ratowaniu.
Tu można zauważyć coraz większą niegospodarność i ewidentne działanie na szkodę klubu, czego momentem kulminacyjnym było zatrudnienie wujka ku radości klakierów.
Ciekaw jestem, czy w Stali i w Warcie tyle zarabiają?
Oczywiście, że nie.
Tu łącznie Stal z Wartą mogły tylko pomarzyć o takich pensjach, o takich wydatkach jakie miała Wisła.
Dlatego spadek Wisły był zdecydowanie najdroższy w historii Ekstraklasy.
Z takimi pensjami, wbrew opinii użytkownika wolfy należało wymagać właściwych miejsc wobec Wisły - czyli miejsc 3-6.
Strata kilkunastu milionów złotych nie wzięła się z niczego, ale zdaje sobie sprawę, że w obecnej sytuacji nie ma szans na wyjaśnienie tych coraz większych kontrowersji i wałków.
Czy klub, który ma problemy finansowe wskutek lat 16-18 powinien płacić tak dużo i to komu?
Wiadomo, że nie.
Jestem ciekawy zarobków wujka, brata i reszty.
Tak samo było w odniesieniu do legend TS-u, SKWK, itp. z lat 16-18, którzy dostali zarzuty za wyprowadzanie milionów z Wisły.
Zero krytyki do momentu śledztwa Jadczaka, bo według propagandzistów uratowali Wisłę od złego Cupiała i mitycznych wrogów, którzy mieli przejąć Świętą Ziemię.
Dzisiaj wiemy, że to stek bzdur, bo miało to tylko na celu ukryć prawdziwe wydarzenia, czyli okradanie klubu przez legendy TS-u, SKWK, itp.
Po to opowiadano bajki o uratowaniu klubu przez ekipę Sarapaty.
Tak samo jak rzekome uratowanie Wisły przez pożyczkodawcę z Truskolas.
Bzdury.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 20.01.2023 o godz. 00:45.
|