Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 04.01.2023, 01:49
Obserwator napisał(a):Wyświetl post
Bardzo bym prosił o wstrzymanie się od tak jednoznacznych ocen bez wcześniejszego sprawdzenia jak się sprawy miały.

1. Po pierwsze Jażdżyński nie tylko miał pomysł, ale jesienią 2019 miał dość dobrze opracowany plan (który konsultowali topowi prawnicy w tej dziedzinie) i oczywiście potrafił sam wdrożyć go w życie, bo wprowadzał już w życie plany o rząd wielkości bardziej skomplikowane. Po doświadczeniach z bardzo skomplikowanym (w porównaniu do tego co mogło się wydarzyć w Wiśle) procesem restrukturyzacji Ruch SA opracowanie planu dla klubu nie było zresztą żadnym wielkim wyzwaniem.

2. Plan ten miał jednak jedną "wadę" - zakładał wykorzystanie długów wobec stowarzyszenia TS Wisła i długów wobec trójki pożyczkodawców (i kilku kolejnych zaprzyjaźnionych podmiotów) do restrukturyzacji innych znaczących wierzycieli, a konkretnie do rozłożenia na co najmniej pięć lat zadłużenia w stosunku do Miasta Kraków i firmy Telefonika - w sumie prawie 10 mln złotych. Podmioty te jednak zorientowały się w sytuacji i uniemożliwiły tą operację (poprzez wywołanie konfliktu z TS Wisła będącego ówcześnie dysponentem długu /w mediach opisywanym jako konflikt o znaki towarowe/ oraz doprowadzenie do negatywnego nastawienia większości ówczesnych osób decyzyjnych/członków RN).

3. Jak wiadomo na wiosnę doszło do zmiany zarządu na taki, który całkowicie nie był zainteresowany jakimikolwiek napięciami z Miastem i Telefoniką, ale jednocześnie udało się zawrzeć porozumienie ze stowarzyszeniem. To otworzyło drogę do częściowej restrukturyzacji tym razem już tylko długu "historycznego". Na to też był przygotowany plan działania.

4. Niestety w tym samym czasie rozpoczęła się pandemia, a klub ratował się również dzięki środkom z tzw. tarcz PFR. Skorzystanie z tych środków wykluczało jakąkolwiek formalną restrukturyzację, gdyż jej rozpoczęcie z definicji stawiało środki pozyskane z PFR w stan natychmiastowej wymagalności (bez prawa do ich umorzenia).

5. Ostatnia transza tarczy PFR została rozliczona dopiero w lipcu 2022 i dopiero od tego momentu przeprowadzenie jakichkolwiek działań znów stało się możliwe. W tamtym czasie klubem zarządzała już jednak niepodzielnie grupa ludzi w tamtym momencie niezainteresowana takimi działaniami.

6. Propozycja skorzystania z uprawnień do przeprowadzenia formalnie takiego procesu (co jak zostało przekazane pozwoliło by na znaczące oszczędności finansowe) została przekazana i zapewniam, że została też doceniona. Z powodów o których w pkt. 4-5 nie było możliwości z niej skorzystania. Ale może w przyszłości nowe władze będą tym zainteresowane.
Po pierwsze - większość tych uwarunkowań znam. Staram się być uważnym (nomen omen) obserwatorem i słuchaczem przecieków z klubu (choć czasem daję się nabierać na to, co ktoś naopowiada socios na spotkaniu), a Socio 1906 wspominał o swoim pomyśle przynajmniej kilka razy przy różnych okazjach i o jego uwarunkowaniach takich jak PFR. Sam o tym tutaj też pisałem.

Żeby była jasność, w sformułowaniu "nie potrafił go sam wdrożyć w życie" nie ma (a przynajmniej nie było takiego zamiaru żeby była) negatywnej oceny umiejętności samego Jażdżyńskiego (do wyzłośliwiania się pod tym adresem mam wystarczająco innych powodów - w odniesieniu do pomysłu restrukturyzacji historycznego długu akurat raczej Jażdżyńskiego tutaj chwalę, nie ganię), jest natomiast skonstatowanie faktu - sam nie potrafił tego wdrożyć. Z powodów zewnętrznych i wewnętrznych. Choćby dlatego, że - jak wspomniał - nie miał uprawnień czy że nie miał wystarczającej władzy. Albo zgody podmiotów zainteresowanych. Albo nie potrafił znaleźć kogoś, kto to zrobi za sensowne pieniądze. No nie potrafił. Miał plan, jak widać już od 2019 roku i skończyło się na tym, że cały czas miał plan i nigdy go nie wdrożył, bo się nie dało.

Dla ułatwienia dodam, że nawet najwspanialszy plan, którego "jedyną" wadą jest to, że nie da się wdrożyć w życie moim skromnym zdaniem nie jest planem "dość dobrze opracowanym", chyba że mówimy nie o planach na działanie, a o "półkownikach" przeznaczonych do zbierania na sobie kurzu. Może więc trzeba było poszukać większego wyzwania, czyli planu możliwego do wdrożenia?

Tak czy inaczej to, o czym pisałem pisałem w tym podwątku i co oburzyło Socio 1906 nie dotyczyło całokształtu planów Jażdżyńskiego na restrukturyzację finansową klubu, ale tylko kwestii pomysłu na umorzenie długu post-TF, którego Jażdżyński wprowadzić w życie sam nie potrafił. Ani klub jako taki. I powody w sumie są bez znaczenia. Na końcu zawsze liczy się efekt, a nie dobre chęci ani szczwane plany. Dług historyczny jak straszył w sprawozdaniu, tak dalej straszy, ale za to gratis doszły długi nowe, te rzeczywiste. Nowe władze mogą tworzyć kolejne plany co z nimi zrobić, zobaczymy czy z podobnym skutkiem.

Cytat:
PS1. Do restrukturyzacji spółki/klubu będącego w reżimie licencyjnym PZPN trzeba plany mocno skorelować z terminarzem licencyjnym. To jedyna, ale nietrywialna trudność.
Ruch (ten z Chorzowa) już drugi raz sobie z tą nietrywialną trudnością radzi.

Cytat:
PS2. Wyniki głosowań nad absolutoriami wśród drobnych akcjonariuszy są mocno zbliżone. Jedyna duża liczba głosów przeciw i wstrzymujących się wynika z głosowania dwóch z trzech akcjonariuszy, którzy dołączyli w 2021 roku. Nie wydaje się możliwe, aby rozumieli oni, iż takie głosowanie to w cywilizowanych spółkach potwierdzenie lub nie realizowania mandatu przez daną osobę, a nie miejsce na wyrażanie frustracji głosującego. Nie sądzę aby był to powód do głębszych rozważań.
Ponieważ nie jestem Socio 1906 mogę sobie pozwolić na bardziej dosadną ocenę postępowania tychże akcjonariuszy. To było głosowanie żałosne i ukazujące ich małostkowość oraz kompletną nieumiejętność poradzenia sobie z tym, co się działo i co zostało powiedziane, i to parę miesięcy po okresie, którego dotyczyło glosowanie.
Odpowiedz cytując