Obserwator napisał(a):

Bardzo bym prosił o wstrzymanie się od tak jednoznacznych ocen bez wcześniejszego sprawdzenia jak się sprawy miały.
1. Po pierwsze Jażdżyński nie tylko miał pomysł, ale jesienią 2019 miał dość dobrze opracowany plan (który konsultowali topowi prawnicy w tej dziedzinie) i oczywiście potrafił sam wdrożyć go w życie, bo wprowadzał już w życie plany o rząd wielkości bardziej skomplikowane. Po doświadczeniach z bardzo skomplikowanym (w porównaniu do tego co mogło się wydarzyć w Wiśle) procesem restrukturyzacji Ruch SA opracowanie planu dla klubu nie było zresztą żadnym wielkim wyzwaniem.
2. Plan ten miał jednak jedną "wadę" - zakładał wykorzystanie długów wobec stowarzyszenia TS Wisła i długów wobec trójki pożyczkodawców (i kilku kolejnych zaprzyjaźnionych podmiotów) do restrukturyzacji innych znaczących wierzycieli, a konkretnie do rozłożenia na co najmniej pięć lat zadłużenia w stosunku do Miasta Kraków i firmy Telefonika - w sumie prawie 10 mln złotych. Podmioty te jednak zorientowały się w sytuacji i uniemożliwiły tą operację (poprzez wywołanie konfliktu z TS Wisła będącego ówcześnie dysponentem długu /w mediach opisywanym jako konflikt o znaki towarowe/ oraz doprowadzenie do negatywnego nastawienia większości ówczesnych osób decyzyjnych/członków RN).
3. Jak wiadomo na wiosnę doszło do zmiany zarządu na taki, który całkowicie nie był zainteresowany jakimikolwiek napięciami z Miastem i Telefoniką, ale jednocześnie udało się zawrzeć porozumienie ze stowarzyszeniem. To otworzyło drogę do częściowej restrukturyzacji tym razem już tylko długu "historycznego". Na to też był przygotowany plan działania.
4. Niestety w tym samym czasie rozpoczęła się pandemia, a klub ratował się również dzięki środkom z tzw. tarcz PFR. Skorzystanie z tych środków wykluczało jakąkolwiek formalną restrukturyzację, gdyż jej rozpoczęcie z definicji stawiało środki pozyskane z PFR w stan natychmiastowej wymagalności (bez prawa do ich umorzenia).
5. Ostatnia transza tarczy PFR została rozliczona dopiero w lipcu 2022 i dopiero od tego momentu przeprowadzenie jakichkolwiek działań znów stało się możliwe. W tamtym czasie klubem zarządzała już jednak niepodzielnie grupa ludzi w tamtym momencie niezainteresowana takimi działaniami.
6. Propozycja skorzystania z uprawnień do przeprowadzenia formalnie takiego procesu (co jak zostało przekazane pozwoliło by na znaczące oszczędności finansowe) została przekazana i zapewniam, że została też doceniona. Z powodów o których w pkt. 4-5 nie było możliwości z niej skorzystania. Ale może w przyszłości nowe władze będą tym zainteresowane.
Pozdrawiam,
Socio nr 1906
PS1. Do restrukturyzacji spółki/klubu będącego w reżimie licencyjnym PZPN trzeba plany mocno skorelować z terminarzem licencyjnym. To jedyna, ale nietrywialna trudność. Częścią (nieprzyjętego) pomysłu na uzdrowienie klubu po spadku i trzech jesiennych miesiącach rządów opierających się o alternatywną rzeczywistość była właśnie restrukturyzacja przeprowadzona w okresie styczeń-wrzesień tego roku. Z tego co widać takie plany wdrażane w życie nie będą.
PS2. Wyniki głosowań nad absolutoriami wśród drobnych akcjonariuszy są mocno zbliżone. Jedyna duża liczba głosów przeciw i wstrzymujących się wynika z głosowania dwóch z trzech akcjonariuszy, którzy dołączyli w 2021 roku. Nie wydaje się możliwe, aby rozumieli oni, iż takie głosowanie to w cywilizowanych spółkach potwierdzenie lub nie realizowania mandatu przez daną osobę, a nie miejsce na wyrażanie frustracji głosującego. Nie sądzę aby był to powód do głębszych rozważań.
|
Mam nadzieję, że ta wypowiedź trochę ostudzi głowy. Ilości kolportowanych plotek i nieuczciwych spekulacji, często zarzucając jawnie złą wolę wobec ludzi z Wiśla związanych, wyrosły tutaj niebotycznie. Anonimowo czy nie, robicie tym więcej złego Wiśle. Wiadomym jest, że nie ma dużo potwierdzonych informacji z klubu i jest dużo spekulacji. Jednak, dobrze się jest zastanowić przed wysłaniem posta, czy dana wypowiedź nie ma jakichś szerszych konsekwencji, albo czy nie jest po prostu nieprawdą
Jak już coś napisałem pierwszy raz od wielu lat, to dołączam coś od siebie:
Moim zdaniem, zakończymy ten sezon pesymistycznie. Bardziej trzeba się zastanowić, jaka jest długofalowa strategia klubu na pozostanie w I lidze. A nawet jeśli awans się uda, to pieniądze z ekstraklasy i tak są na końcu sezonu, więc kolejny sezon pod względem finansowym będzie nielatwy. Nie ma widoków na sprzedaż żadnego z piłkarzy (plus spadek na ich wartości po spadku), będzie trzeba liczyć na kolejne dofinansowanie zewnętrzne albo kolejne zbiórki.
Dosyć naturalną obserwacją jest to, że zespoły, które spadały z ekstraklasy, a bardziej ich działacze, liczyły na szybki powrót i awans.

Takich historii w XXI wieku (za weszlo.com) było 11 na 48, co daje około 22%. I każdy kolejny klub, ale to każdy kolejny klub, nawet taki jak Górnik Łęczna, który z góry zakładał, że z tej ekstraklasy spadnie (i spadł), wpadał w finansowe problemy i długi. Moim zdaniem, nie powinniśmy odrabiać tej lekcji tutaj, tylko zobaczyć na kluby, które tę lekcję już odrobiły, czyli np. ŁKS i Widzew Łódź, i wypracować mądrą strategię na budowanie pod awans, a nie liczyć na to, że to właśnie w tym sezonie awansujemy.
Oczywiście, jak każdy chce, żeby ten awans był już teraz, ale trudno mi się kłócić z faktami i prawdopodobieństwem