|
Żeby być uczciwym to oczywiście trzeba powiedzieć, ze większość tego długu wynikłą ze spadku, po prostu I liga to mniejsze przychody i klub stał się niewydolny finansowo utrzymując w duzej mierze wydatki i przepalając dalej kasę na szrot w I lidze.
Tylko, że spadek wziął się skąd? Właśnie z marnowania co pół roku kasy, braku transparentności, samych nieudolnych decyzji itd Także nie spadek jest tu powodem biedy, a działania ludzi, którzy do tego spadku doprowadzili.
Mi najbardziej jest nie w smak, z powodu tego, że od klubu weszło takie politykowanie i układziki. Bo to przypomina WSH, to przypomina zwykłą politykę i to jest patologia. Uczyć się zarządzania klubem może każdy, może popełniać błędy, bo łatwo się mówi, trudniej się robi, a nie ma jakiejś jednej wykładni jak stworzyć wielki klub, po drodze wyjść w 1 czy 2 sezony z ogromnych długów itd Ale u nas było zwykłe kolesiostwo, legendowanie, brzęczkowanie, układy, wpychanie swoich itp po prostu czyste kurestwo opanowało ten klub.
Sytuacji do 2019 jasno winne jest WSH, Sarapata i spółka. Czy znajdzie się konkretna winna osoba spadku i tego, że dług jest nadal taki sam? Bo póki co ta odpowiedzialność jest cały czas rozmywana i każdy mówi bardziej na zasadzie no stało się bo sie nie udało, a jeszcze takie kur.y jak Brzęczek potrafią publicznie mówić, że wykonał z rodziną kawał dobrej roboty dla Wisły...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|