Drozd napisał(a):

Pewnie, że miał dobre chęci, ale po początkowej euforii zwyczajnie sodówa popieprzyła mu w głowie.
ps. Nikt go od ....ów nie wyzywa. Tylko do coraz większej liczby kibiców dociera, że ostatecznie jego bilans jest negatywny z coraz gorszą tendencją
|
Kuba miał dobre checi,ale ma też tokstyczny ,trudny, sfochowany charakter i dlatego cała otoczka ,ludzie ,klub automatycznie tez taki sie staje.Wisła nie jest dla niego,tylko on dla Wisły.
Jemu cos wyraznie sie poprzestawiało pod kopułą.Mysli ze wyjdzie za rok,powie ze znowu zjebał dostanie oklaski no bo to legenda i bedziemy dalej zyli długo i szczęsliwie.To nie ta bajka.
nie bez powodu pilkarze cofają sie w rozwojach ,a potem nagle super forma w innych klubach,to wszytsko to pokłosie tego jaka atmosfera jest w Wisle i od kogo wszytsko sie zaczyna(a zaczyna sie zwykle od góry jak tam jest problem to nie ma bata zeby nie bylo go na poziome sportowym).